O mnie/About me


Cześć, nazywam się Ola, dla odróżnienia od drugiej Oli zwą mnie "Olą Małą", a w domowym zaciszu legitymuję się ksywką Fatcat Buras (Buras od koloru sierści). Ba! Ja jestem fatcatem! Jestem tłustym, żarłocznym, narcystycznym i leniwym kotem i zupełnie mi z tym dobrze.

Jestem też dyplomowanym artystą plastykiem i wyjątkowo beznadziejnym fotografem.
Moim życiowym motto jest "Trzeba być miłym. (I zjeść wszystko)". Jednak najbardziej na świecie kocham piec, gotować i częstować, a dopiero potem jeść.
Zawsze zachowuję podejrzany spokój.
Kiedyś zostanę pisarzem. Nie lubię "pleśniaka", "murzynka" i rodzynek.
Być może sprzedałam ci kiedyś parę butów, puszkę herbaty za trzysta zeta, torbę warzyw za sporo mniej albo kosz zakupów za bezcen i nie wstydzę się tego.

Są oczywiście współtwórcy bloga, czyli krasnoludki, które opychają się moimi ciastami i czasem podłożą łapkę w kadr:

Ola ("Duża")/ Wypłoch. Moja najlepsza przyjaciółka i towarzyszka życia, osoba dla której gotuję, lawirując pomiędzy jej wybrednymi gustami (brak ryb i mięsa z kością na blogu). Gdyby jej nie było to najprawdopodobniej żywiłabym się zupkami chińskimi.

Józef Schabowy. Nasz rudy kocur. Szaleniec i wielbiciel karmy Royal Canin. Józef bywa porywczy lecz jest doskonale wychowany. Grzecznie czeka aż skończymy jeść, żeby dostać ewentualny talerz do wylizania. Lubi jeść, spać, szaleć i Tabasco (serio!). Interesuje się papierowymi słomkami i robalami.

Gruby Tadeusz. Biały w burym kubraczku i bereciku. Młodszy brat cioteczny Józefa Schabowego. Skryty żarłok. Pakuje pyszczek w talerz bez uprzedzenia. Gustuje w wołowinie i słodkościach. Jego pasją są kartony i orzechy laskowe.

Pozdrawiamy i życzymy miłej lektury.

English coming soon!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz