niedziela, 4 października 2015

Đồ Chua

Đồ Chua, czyli wietnamskie piklowane marchewki i daikon to kwaśno-słodkie słupki warzyw. Đồ Chua tradycyjnie dodaje się do ciężkich i słonych potraw, w celu "odciążenia ich". Świeżą partię marcheweczek przygotowuję zawsze do moich ulubionych jajek faszerowanych srirachą, resztę zużywam dla smaku i koloru do sałatek i kanapek, zwłaszcza tych z mięsiwem i sosem na bazie majonezu. Ja swoje pikle przyprawiam dodatkowo kilkoma plasterkami ostrej papryczki.
Đồ Chua pickled carrots daikon vietnamese
Oryginał przepisu pochodzi z tej strony.

Składniki na 4-6 takich słoiczków jak na zdjęciu lub około litrowy słoik
  • 1 szklanka octu (z octem ryżowym będą pyszne, z octem jabłkowym w porządku, a ze spirytusowym będą jadalne- tak gwoli ścisłości)
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżka cukru (możecie dać więcej, jeśli chcecie uzyskać wyraźnie słodko-kwaśny smak)
  • 1 łyżka soli
  • 3 marchewki
  • 1 długa biała rzodkiew, jeśli nie dostaniecie to nie szkodzi, sama marchew też jest super
  • opcjonalnie ostra papryczka
Podgrzej w rondelku wodę z octem, cukrem i solą, tylko do tego stopnia, żeby cukier i sól się rozpuściły. Odstaw do przestudzenia do temperatury pokojowej. Marchewki i rzodkiew obierz i pokrój w słupki. Papryczkę, jeśli używasz pokrój w plasterki. Umieść warzywka w wyparzonych słoiczkach i zalej octową miksturą. Wstaw na noc do lodówki. Przechowuj w lodówce do 3 tygodni.

Czytałam o soleniu rzodkwi, żeby usunąć z niej "smrodek", jednak ja tego nigdy nie robiłam. 

1 komentarz: