Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2015

Jem pizzę na śniadanie

Pizza bez zagniatania. Idealna na śniadanie, wystarczy wymieszać ciasto wieczorem :)
Kocham pizzę i mogę jeść ją na śniadanie, obiad, kolację, lunch, brunch, podwieczorek i brać złożoną na pół do pracy. Oczywiście ja piekę najlepszą pizzę i od bardzo dawna robię ją "na oko", ot, skromność. Oczywiście, że podam przepis. Po upieczeniu pizzy chyba kilkaset razy po prostu nie chce mi się już brudzić szklanek, zdejmować pająków z wagi kuchennej, czy przejmować się czymś poza topingami do mojego placka.

Z tym zagniataniem i niezagniataniem to jest tak:
Czasem zagniatam, jak mi się chce, wtedy ciasto da się łatwo rozciągnąć lub rozwałkować, nie lepi się, w środku są mniejsze "bąble" powietrza, jest gotowe szybciej, do dwóch godzin. Przepis na takie ciasto opublikowałam tu.
Przeważnie mi się jednak nie chce, wtedy robię ciasto tak jak w tym przepisie. Wystarczy wymieszać łyżką i zostawić na conajmniej 8 godzin. Takie ciasto jest rzadkie i ofiary poniesiemy przy formowaniu placka. Ciasto jest cholernie rzadkie i lepi się do wszystkiego.
Jednak: Ciasto "bez zagniatania" jest lepsze. Jest bardziej wilgotne w środku i ma większe "dziury" i bąble, no i można zrobić wieczorem, żeby mieć rano. Kiedy śpimy drożdże odwalają całą robotę.

Dziś na pizzy: domowy sos pomidorowy, szpinak baby, orzechy włoskie, szczypta chilli w płatkach, kilka oliwek, jajko o płynnym żółtku i pstrąg łososiowy, bo koniec miesiąca i na łososia już nie starczyło. Och, och, och. Mam to w środku, w brzuchu i jest mi dobrze.
pizza śniadaniowa breakfast pizza egg trout spinach

Składniki na 2 pizze: