Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brunch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brunch. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 marca 2016

Çılbır

Çılbır to przepyszny turecki sposób na jajka, zalew czystej rozkoszy, ucieleśnienie kremowości i bliskowschodniego bogactwa ciepłych smaków. Na czosnkowym jogurcie z dodakiem tahini umieszczam jajka o płynnym żółtku i całość polewam wyraziście przyprawionym masłem. Swoją wersję posypuję kolendrą, jednak znakomicie będzie się komponować natka pietruszki, szpinak, czy inna zielenina waszego wyboru (botwinka w sezonie?), zarówno surowa, jak i zblanszowana.
W oryginale jajka powinny być gotowane w koszulkach, nie raz tak robiłam, ale dla leniwych i niepewnych swojego talentu z czystym sumieniem mogę polecić moją wersję z jajkiem gotowanym na miękko, które delikatnie obieram ze skorupki.
Tak, to jest takie pyszne i kaloryczne na jakie wygląda. Przecież to śniadanie! (Nie żałujcie sobie w porze obiadu proszę.)

Przepis, na którym się wzorowałam pochodzi rewelacyjnego bloga Hapa Nom Nom
Çılbır omg fatcat przepis
Na 2-3 porcje:

niedziela, 27 września 2015

Klopsiki i frytki

Klopsiki w wersji glamur, unurzane w sosie chilli, podane z górą chrupiących fryteczek z pieca (!), jogurtem, piklowanymi marcheweczkami i rzodkwią, oraz ogórkiem i miętą. Yay! Dobre to jest! Bardzo polecam taki sposób przyprawienia i podania klopsików!
klopsiki i frytki

Przepis jest bardzo luźno inspirowany tym przepisem, właściwie to chyba tylko sposób podania pozostawiłam bez zmian, bo musiałam dostosować składniki do tego co mamy dostępne w Polszy, ale jakbyście już widzieli coś podobnego, to się przyznaję. Przynajmniej macie dobre (skromność) tlumaczenie wszystkich kulinarnych terminów na polski ;)

Poszalej ze swoimi klopsikami. Przypraw je śmiało, zanurz w ostro-kwaśnym sosie, podaj z ogórkiem i miętą. Pozwól sobie na stertę domowych frytek i odpłyń...

sobota, 19 września 2015

Burrito "na wynos"

"Convinient food to suburban trains" parafrazując najtragiczniej wymówiony komunikat w Warszawskim Metrze...
Tak się jakoś składa, że zawsze mam w spiżarce składniki tego burrito, a branie kanapek do pracy szybko mi się nudzi. Są to moje ulubione smaki. No, może tortille z dyskontu spożywczego do najsmaczniejszych nie należą, a tuńczyk z puchy jest suchawy, ale wszak mówimy tu o "convinient food", czyli w wolnym tłumaczeniu "dogodnym jedzeniu". Zresztą, kremowe avocado, chrupki ogórek, sok z limonki, aromatyczna kolendra i ostry sos uzupełniają niedobory wspomnianych składników.
Takie buriciaki zrobisz sobie w pięć minut przed wyjściem do pracy, z dużo mniejszym ryzykiem obcięcia sobie palca o piątej rano niż przy robieniu kanapek.
Oczywiście, że zdarzyło mi się robić domowe tortille nadziane domowym mięskiem, ale tak jakby zrobienie ich przed pracą graniczy z niemożliwością. Nie popapadajmy więc w spożywczy ekstremizm- wgryzienie się na przerwie w pracy w takie burrito to przyjemność.
convinient burrito tuna avocado